niedziela, 16 marca 2014

Żywieni molosów

Żywienie molosów


Autor: m.lee


Molosy to grupa psów szczególnie wymagająca w kwestii żywienia. Żywienie ich nie jest rzeczą ani tanią, ani łatwą. Na co należy zwrócić uwagę przy wyborze suchej karmy


021

Molosy to grupa psów szczególnie wymagająca w kwestii żywienia. Żywienie ich nie jest rzeczą ani tanią, ani łatwą. Osobiście uważam, iż najlepszym sposobem dostarczenia psu odpowiedniej ilości zarówno pożywienia, jak i mikroelementów jest karmienie psa karmą suchą. Jest to nie tyle wygodne dla nas co w przypadku karmy mokrej (puszka), czy też gotowania psu jedzenia przez właściciela pozwala na dostarczenie psu wszystkiego czego potrzebuje w idealnych proporcjach, bo przecież dla większości z nas nie jest wiadome w jakiej proporcji w dziennym zapotrzebowaniu żywieniowym naszego pupila znaleźć miałoby się białko pochodzenia zwierzęcego, względem białka pochodzenia roślinnego, czy wypełniacza lub też proporcje soli mineralnych: sodu, wapnia, fosforu, czy magnezu.

Chyba najlepszym sposobem zaoszczędzenia sobie wysiłku, a naszemu czworonogowi zdrowia jest wybranie odpowiedniej, wysoko przyswajalnej i zdrowej suchej karmy. Jeśli jesteśmy już przekonani co do "konsystencji" karmy, możemy zadać sobie kolejne bardzo trudne zadanie - znalezienie odpowiedniej karmy suchej dla naszego psiaka. Wybór jest duży, a my musimy dobrać odpowiednią karmę zarówno dla psa jak i dla siebie, nie każdego bowiem stać na wyżywienie takiej "bestii" jaką jest np. Dog Niemiecki. W doborze odpowiedniej karmy musimy się kierować wieloma względami. Najpierw powinniśmy zastanowić się czy szukać karmy z "półki" Premium, czy Super Premium. Różnica jest zasadnicza, karmy Premium mają niższe wartości składników potrzebnych naszemu psu (w szczególności psów ras dużych) do prawidłowego rozwoju, niestety ale często ubytki utworzone w pierwszych 2 latach życia naszego "olbrzyma" odbijają się na jego zdrowiu w latach późniejszych, a co za tym idzie kończą się wizytami u weterynarza. W dodatku karmy Premium często należy uzupełniać o specjalne suplementy diety (przede wszystkim w okresie dynamicznego wzrostu, czyli od 8 tygodnia do 20/24 miesiąca życia), co w efekcie końcowym dowodzi ze karma Super Premium jest tańsza od karmy Premium.

151

Każda rasa z tej grupy może reagować inaczej na daną karmę, dlatego dobór odpowiedniej suchej karmy jest rzeczą indywidualną u każdego czworonoga. Dla doga niemieckiego hodowle polecają często preparat wspomagający budowę kośćca, gdyż przy tak szybkim wzroście jaki następuje u tej rasy w okresie dorastania, zapotrzebowanie tych psów na budulec tego typu jest wyjątkowo wzmożony. Często właściciele dogów niemieckich mają problem z psami ponieważ ich czworonogi mimo karmienia najlepszą karmą wyglądają na wychudzone. Jest to poważny problem dla właściciela doga, gdyż nie istnieje na rynku karma która zapewniałaby psu tej wielkości wystarczającą ilość tłuszczu. Zwykle zachowana jest proporcja w karmie suchej między tłuszczem a białkiem, co na workach zwykle oznaczone jest w następujący sposób: {30/20}, czyli 30g białka i 20g tłuszczu na 100g pożywienia. Oczywiście pamiętać należy, że im wyższa wartość białka w pożywieniu naszego psiaka tym pies będzie bardziej pobudzony i skory do "wariactw", przy czym karma dla szczeniąt powinna zawierać wyższą wartość protein niż karma dla psów młodych. Redukcja protein powinna nastąpić po upłynięciu 5 miesiąca życia, po "wymianie zębów", wśród różnych producentów karm suchych ilość protein w składzie zarówno dla szczeniąt jak i dla psów młodych jest różna. Ja poleciłbym wartości 29g dla psów od 4 tygodnia do 5 miesiąca włącznie i 23g od 6 miesiąca do zakończenia procesu intensywnego wzrostu, czyli do 20/24 miesiąca życia. Redukcja białek w tym okresie jest bardzo ważna ponieważ może zaistnieć ryzyko podawania zbyt dużej ilości protein, co z kolei może doprowadzić do zaburzeń wzrostu.

tara

Więc jak rozwiązać problem zbyt małych wartości tłuszczy w karmie którą wybraliśmy dla naszego czworonoga?

Rozwiązań jest parę. Możemy do nałożonej porcji suchej karmy dolać nieco oleju roślinnego, nie brzmi to może fantastycznie ale u większości psów sprawdza się świetnie, może natomiast u niektórych osobników pojawić się rozwolnienie krótkotrwałe jak przy zwykłej zmianie karmy lub też długotrwałe, w tym drugim przypadku należy pomyśleć o innym rozwiązaniu jakim jest specjalny preparat przeznaczony do regulowania i uzupełniania elektrolitów (glukoza). Preparat ten dosypuje się do wody w ilościach, które niestety sami musimy określić, gdyż służy on zwykle do uzupełnienia elektrolitów po długotrwałych biegunkach, bądź do wspomagania procesu gojenia po różnego typu operacjach. W przypadku gdy posiadamy kilka psiaków, a tylko jeden z nich wygląda na wychudzonego należy do nałożonej porcji suchej karmy dosypać preparat, a następnie zalać wodą i wymieszać. Efekty powinny być już zauważalne po pierwszym tygodniu stosowania czy to oleju, czy preparatu glukozowego. Po zastosowaniu tej "terapii" wasza wychudzona psinka nabierze kształtów i już nikt na spacerach nie będzie na was dziwnie patrzył.

Żywienie psów dorosłych to już jednak zupełnie inna historia. Oczywiście jeśli macie problemy z ich wyglądem, tzn. jeśli dajecie dawkę podaną przez producenta, która odpowiada waszemu psu wagowo i wiekowo i pies mimo otrzymywania prawidłowej ilości wygląda na niedożywionego to dobrym rozwiązaniem jest stosowanie się do wyżej wymienionych zaleceń. Jeśli natomiast nasz pies nie ma takiego problemu, podajemy mu dawkę podaną przez producenta, a pies ma biegunkę oznaczać to może iż należy zmniejszyć mu podawaną dawkę dzienną suchej karmy. Pamiętajmy o wartościach białko/tłuszcz, jest to bardzo ważna informacja o karmie. Jeśli nasz pies często uprawia sporty, czyli biegamy z nim, jeździmy na rowerze, czy po prostu jest psem "kojcowym" lub przez większość dnia trzymany jest na dworze należy (przede wszystkim w zimie) podawać mu karmę wysoko energetyczną czyli np. wspominana wcześniej zależność {30/20} lub w przypadku psów o jeszcze wyższym zapotrzebowaniu np. psy, które startują w zawodach dla których wspomniana zależność może być niewystarczająca należy podawać im karmę o wartościach wyższych np. {34/24} ale pamiętajmy że wartości przekraczające ten pułap mogą powodować, iż nasz pies będzie trudny do opanowania i wręcz nadpobudliwy mimo to wielu wysokiej klasy producentów produkuje karmy, których wartość protein często przekracza 40g!!!

421

Kilka rad ode mnie:

* staraj się zapewnić swojemu psu dostęp do tej samej karmy (nie zmieniaj jej co chwilę)

* nie przesadzaj ze smakołykami

* podając karmę suchą staraj się nie dodawać do niej mięsa lub sera białego (nie licząc problemów trawiennych jakie przy tym występują, Twój pies stanie się wybredny, następnego dnia będzie mu w tej samej karmie brakowało czegoś co tak pięknie pachniało)

* wybierając suchą karmę szukaj producenta, którego produkty są produkowane tylko i wyłącznie w jednej fabryce i odpowiednio logistycznie rozsyłane na odpowiednie rynki

* pamiętaj o redukcji białka w okresie dynamicznego wzrostu, jest to bardzo istotne (przede wszystkim u ras dużych

* u jakichkolwiek ras gdzie wzorzec FCI lub gdy właściciel należy do innej federacji np. UKC określa maksymalną wysokość naszego psiaka należy uważać gdyż, niektórzy producenci dodają do karmy hormon wzrostu i określają go w składzie jako "składnik utajniony"

* rozwiązanie problemu "wychudzenia" dotyczy psów młodych ale od minimalnie 10 miesiąca życia i psów dorosłych. Nie należy przede wszystkim pierwszym sposobem reagować na ten problem wcześniej

Karmienie i wypadanie zębów u szczeniaków

Karmienie i wypadanie zębów u szczeniaków


Autor: donar91


Karmienie należy do codziennych czynności i obowiązków każdego właściciele. Czynność może wydawać się banalnie prosta jednak warto poznać kilka istotnych informacji.


Zaczynając od karmy to preferowane są karmy suche jak i mokre. We wczesnych latach życia, pies preferuje mokrą karmę jednak sucha lepiej wpływa na przyswajanie pożywienia. Najlepiej w proporcji 50/50 mieszać te karmy. Dzięki temu zapobiegniemy jeszcze jednej dolegliwości małych psów a mianowicie szybkiemu jedzeniu bez gryzienia co prowadzi do zakrztuszenia.

Od czasu do czasu warto kupić kości mineralne w sklepie zoologicznym są tanie a jest to dobry przysmak wpływający na zęby (likwidują ona kamień nazębny). Najlepszym sposobem na pragnie dla psa jest woda którą należ wymieniać co około dwa dni myjąc przy tym miskę. UWAGA!!! Nie podaje się mleka. Większość psów jest wrażliwa na mleko nie pochodzące od matki, prowadzi to do zaklejenia się żołądka i poważnej choroby. Niech nie zmyli to, że psy bardzo chętnie piją mleko.

Witaminy w diecie psów są bardzo potrzebne. Wpływają na odporność, trawienie i sierść (lub włos). Osobiście podaję witaminy raz na 3 dni małą tabletkę razem z karmą.

Ssaki to zwierzęta charakteryzujące podobieństwem w początkowych stadiach rozwoju. To zdanie może być podstawą do przedstawienia realiów jakie łączą człowieka i psa. Tak jest w przypadku pierwszych miesięcy życia. Psom tak jak ludziom na początku rosną zęby mleczne a następnie zęby stałe. Wypadanie zębów u szczeniaków jest normalne i najczęściej nie zdążymy nawet zauważyć tego procesu dojrzewania. Szybko wypadają i szybko rosną. Dostrzegamy to gdy np. znajdziemy ząb na dywanie podczas sprzątania czy też nastąpimy na niego. Może się to objawiać chwilowym brakiem apetytu na suchą karmę przez około tydzień. Wypadanie zębów występuje w okresie około 3-4 miesiąca w zależności od rasy pieska. Doradzam że dopiero po tym czasie najlepiej podawać kości i twardsze gryzaki. Wątpliwe jest aby prędzej pies miał ochotę na gryzienie twardych rzeczy ale w ramach asekuracji lepiej zachować ostrożność. Zapobiegniemy tym samym krzywo wyrastającym zębom oraz wrastaniu zębów.

Historia pochodzenia Yorkshire Tarrier

Historia pochodzenia Yorkshire Terrier


Autor: wienix


Jak wielu posiadaczy psów rasy Yorkshire Terrier wie skąd się ona wzięła? Jaką drogę ewolucji musiała przejść abyśmy dzisiaj mogli cieszyć się towarzystwem naszych pupili.


Historia powstania Yorkshire Terriera powiązana jest z północnymi rejonami Anglii, hrabstwami Yorkshire, Manchester i Leeds. Wielkie psy i psy myśliwskie były przywilejem wyłącznie dla bogaczy. Prostym biednym ludziom nie wolno było posiadać dużych psów stąd też powstała potrzeba na małego mocnego psa obdarzonego nieco agresywnym charakterem, którego można było używać do zwalczania szczurów i myszy. W ten sposób rozwinęło się wiele ras terierów. Niektóre z nich były przodkami obecnego Yorkshire terriera.
Lata 1860-1870, były okresem rewolucji przemysłowej kiedy to szkoccy tkacze emigrowali do Anglii. Towarzyszyły im małe psy, głównie Clydesdale, Paisley i Scottish Terriery. Te przywiezione ze Szkocji rasy psów oraz Manchester terier, Dandie Dinmont Terrier, Skye Terrier i Maltańczyk prawdopodobnie przyczyniły się do powstania Yorkshire Terriera.

Yorków używano do tępienia szkodników w przędzy, wyrobach włókienniczych, później także w kopalniach i młynach. W późniejszym okresie polowanie na szczury przerodziło się w sport (na niewielkiej arenie yorki musiały pokonać jak najwięcej szczurów w określonym czasie). Zwycięskie psy były dochodowym źródłem i po zakończeniu kariery przynosiły zysk właścicielom jako reproduktory.

Najbardziej znanym i najważniejszym z punktu widzenia powstania rasy Yorkshire Terrierem, był Huddersfield Ben, urodzony w 1865 roku.. Huddersfield Ben odnosił doskonałe wyniki w konkursach duszenia szczurów. Pozostawił po sobie liczną gromadkę pięknego potomstwa, które dalej przekazywało jego typowe cechy i wyznaczyło wygląd i wizerunek rasy oraz cechy charakteru, które do dziś zachowały się u tej rasy.

Jednak aby dostosować się do upodobań właścicieli kopalń i wielkich dam, kiedy ta rasa trafiła na salony miejskie i dworskie, wzrost i wielkość Yorkshire Terriera musiały ulec zmianie. Hodowcy starali się uzyskiwać każdorazowo mniejsze pieski o obfitszym i dłuższym owłosieniu. W miejsce podłużnej, 8-kilogramowej sylwetki Bena drogą selekcji otrzymano trzy kilogramowego yorka o kwadratowej sylwetce. Poraz pierwszy opracowano ten wzorzec w 1898 roku.

To, co w rasie Yorkshire Terrier jest całkowicie nietypowe to fakt, iż York wywodzi się z najuboższych dzielnic robotniczych. Stąd w charakterze psów tej rasy odnajdziemy takie cechy, jak: zawziętość, żądza działania i duch walki. Dopiero później york został odkryty przez wyższe warstwy społeczne, które uczyniły go jednym z najbardziej ulubionych piesków salonowych.
Obecnie Yorkshire Terriery są jedną z najpopularniejszych ras na całym świecie mającą rzesze wiernych wielbicieli.

Żółw w domu

Żółw w domu


Autor: Marta Krysiak


Najbardziej ludzie uwielbiają psy, koty, świnki morskie, czy chomiki. Są też tacy, których ulubieńcem domowym staje się żółw. To wciąż mało popularne i dość oryginalne upodobanie. Jeśli jednak myślimy o jakimś zwierzątku w domu, może warto zastanowić się nad posiadaniem tego sympatycznego gada?


Najbardziej popularnym gatunkiem hodowanym w domach jest żółw ozdobny. W naturalnych warunkach osiąga on około 30 cm, my jednak możemy liczyć, że nasz ulubieniec będzie miał 20-25 cm. Pancerz takiego żółwia jest lekko zaokrąglony, ale nie za bardzo. Nogi, głowę i ogon tego żółwia zdobią czerwone, żółte lub pomarańczowe plamki. Za pomocą koloru tych plamek możemy rozpoznać, czy nasz ulubieniec to żółw ozdobny czerwonouchy, czy żółtouchy.

W domu nie mamy możliwości przygotowania żółwiowi ozdobnemu miejsca w znacznej części zbliżonego do ich naturalnego środowiska. Musimy się jednak postarać, aby jego nowe mieszkanko spełniało kilka podstawowych warunków, które pomogą mu przystosować się do nowego otoczenia.

Najlepsze, co możemy zapewnić żółwiowi w domu, to dostosowane do jego potrzeb akwaterrarium. Warto zdecydować sie na takie, które ma szklane ścianki. Będzie się znacznie lepiej prezentowało w domu a i nie porysuje się tak szybko jak to wykonane ze sztucznego tworzywa. Musi być ono odpowiednio duże, aby żółw mógł sie w nim swobodnie poruszać i być aktywny.

Akwaterrarium powinno być wypełnione wodą, ale należy pamiętać, aby zostawić też takie miejsce, gdzie żółw będzie mógł się położyć i odpocząć. Można zrobić mu wysepki lub półki z korka lub drewna, do których będzie miał w każdej chwili łatwy dostęp.

Mieszkanko naszego ulubieńca powinniśmy przykryć do połowy szybą, a dalej metalową siatką. Musimy pamiętać, aby nie przykrywać całego akwaterrarium szybą. Wtedy zamkniemy dostęp świeżego powietrza a to mogłoby się źle skończyć dla naszego gada.

Samo akwaterrarium wypełnione wodą to jednak nie wszystko, czego potrzebuje nasz pupil do prawidłowego funkcjonowania. Przydatnym sprzętem są lampy, które doświetlają naszego żółwia. Ważne jest, aby ustawić żarówkę tak, aby w akwarium żółw mógł łatwo znależć w miarę potrzeb miejsca ciepłe i jasne jak i te zacienione i trochę chłodniejsze. Obok lampy powinniśmy zainstalować grzałkę akwarystyczną. Najlepsza temperatura wody to 25 stopni.

Dieta żółwi wodnych powinna być urozmaicona. Do ich ulubionych pokarmów należą ryby oraz różne mięczaki i skorupiaki. Ważne jest, aby podawać je w całości a nie w formie filetów. Naszego przyjaciela możemy karmić zarówno rybami akwariowymi jak i słodkowodnymi.
Duże ryby powinniśmy wcześniej pokroić.

sobota, 15 marca 2014

Atopowe zapalenie skóry

Atopowe zapalenie skóry


Autor: Tomasz Gniazdo


Atopowe zapalenie skóry jest to genetyczna choroba psów, występują tu silne predylekcje rasowe. Stwierdzono, że atopikiem jest każdy pies, u którego jest dziedzicznie zaprogramowana silna odpowiedź immunoglobulin IgE na antygen (alergen).


W dodatku taką odpowiedź wzmocnić może również obecność endopasożytów oraz narodziny w okresie silnej ekspozycji alergenów (wiosna, lato).

Atopia jest to nadwrażliwość typu I.

Klasyczny opis patogenezy atopii jest taki, że IgE przyczepiają się do mastocytów szczególnie w skórze, która jest pierwotnym docelowym narządem w atopii psów. Kiedy IgE przyczepione do matocytu zareaguje z alergenem lub alergenami to dochodzi do degranulacji mastocytu i uwolnienia wielu komponentów aktywnych farmakologicznie.

Największe zagęszczenie mastocytów w skórze psa jest w małżowinach usznych, na brzuchu oraz w przestrzeniach międzypalcowych.

Uważa się, że w związku z deficytem niektórych enzymów u atopików duży wpływ na przebieg atopii ma zastosowanie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3, omega 6, które działają silnie p\zapalnie i p\świądowo.

Psy atopowe są predysponowane do wtórnych powikłań bakteryjnych w postaci ropowicy lub infekcji Malassezią.

Atopowe zapalenie skóry jest drugą po alergicznym pchlim zapaleniu skóry najpowszechniejszą dermatozą na tle alergicznym przebiegającą ze świądem i stanowi około 10% wszystkich chorób u psów.

Rasy predysponowane do atopii to: boksery, chihuahua, gordon seter, yorkshire terier, shar-pei, cairn terier, west highland white terier,terrier szkocki, lhasa apso, shih-tzu, terrier szorstkowłosy, foksterier, dalmatyńczyk, mops, seter irlandzki, boston terrier, golden retriever, labrador, seter angielski, cocer spaniel,sznaucer miniaturowy, shiba inu, beaucerons, buldog angielski, buldożek francuski, chow-chow, akita inu,ariedale terier, basset, beagle, bulterier, owczarek niemiecki, bobtail, springer spaniel, jack russel terier, welsh terier.

Wiek, w którym są pierwsze objawy kliniczne to między 4-tym miesiącem życia a 7-mym rokiem życia, 70% atopików pierwsze zmiany ma między 1-szym a 3-cim rokiem życia. Wyjątek stanowią shar-pei, akita, chow-chow, golden retriever, u których pierwsze objawy mogą wystąpić już w drugim miesiącu życia.

Objawy kliniczne mogą występować sezonowo lub niesezonowo w zależności od rodzaju alergenów (w przypadku roztoczy kurzu domowego może być przebieg nie sezonowy lub nasilenie zmian zimą).

Objawy kliniczne rozpoczynają się od świądu w miejscach bez widocznych zmian skórnych ew. z lekkim rumieniem. Wyjątek stanowi buldog angielski i buldożek, u których równocześnie ze świądem pojawiają sie zmiany skórne w postaci rumienia, obrzęku, wtórnych powikłań bakteryjnych i grzybiczych, u tych ras świąd może być znikomy lub w ogóle nie występować.

Następnie w wyniku samouszkodzeń skóry dochodzi do powikłań bakteryjnych lub grzybiczych oraz zaburzeń łojotokowych.

Ten etap prowadzi do postępującego wyłysienia obszarów drapanych, lizanych, ocieranych, hyperpigmentacji i zliszajowacenia. Świąd zazwyczaj dotyczy głowy, kończyn /odcinków dystalnych/, łokci, brzucha i pachwin. Dochodzi do atopowego zapalenia uszu, spojówek i zapalenia mieszków włosowych.

69% atopików ma nawracające ostre sączące zapalenia skóry a łojotok pojawia się u 12% pacjentów. Okolica międzypalcowa i wały pazurowe maja zabarwienie brunatne, znacznie częściej zdarza się zapalenie gruczołów okołoodbytniczych, nieregularnych cieczek i ciąży urojonych u samic.

Postępowanie kliniczne zależy od indywidualnego przypadku i stopnia zaawansowania zmian skórnych oraz nasilenia świądu.

W przypadku atopii jednym z najważniejszych czynników wpływajacych na skuteczny przebieg leczenia jest edukacja właściciela i współpraca właściciela z weterynarzem.

Właściciel musi sobie uświadomić, że atopia jest schorzeniem trwającym całe życie i niekontrolowana samoistnie nie ulegnie poprawie.

Takie czynniki jak stres, nuda, stopień ekspozycji alergenów, zmiany temperatury otoczenia i wilgotność wpływają na przebieg choroby.

Pod stałą kontrolą muszą być pchły, pasożyty wewnętrzne, wtórne powikłania, dieta gdyż te czynniki powodują zaostrzenie przebiegu atopii.

Lablador retriever - co powinieneś wiedzieć zanim kupisz szczeniaka

Labrador retriever - co powinieneś wiedzieć zanim kupisz szczeniaka


Autor: Magdalena Banach


Co wiesz o labradorach? Powszechnie uważa się je za potulne, bardzo rodzinne psy, które uwielbiają dzieci i mają skłonność do nadwagi. Ale zanim kupisz szczeniaka powinieneś wiedzieć o tych wspaniałych psach znacznie więcej...


Labrador, obok Golden retrievera to jeden z najbardziej popularnych psów w ostatnich latach. Filmy fabularne, zdjęcia komercyjne, czy spoty reklamowe utrwaliły w świadomości społeczeństwa obraz szczęśliwej rodziny z przedmieścia, której nieodłącznym elementem jest słodki, niesforny szczeniak labradora... To prawda, że są to psy niezwykle towarzyskie, przyjacielskie i uwielbiające kontakt z człowiekiem, jednak potrzebują umiejętnego prowadzenia, w przeciwnym razie, dorastający labrador może być przyczyną wielu kłopotliwych sytuacji. Nie wolno nam zapominać, że jest to duży i bardzo silny pies, tak więc jego zakup powinien być dobrze przemyślany.

Czy naprawdę chcemy mieć labradora?

Czarny labrador retrieverZanim kupisz psa danej rasy dowiedz się o niej jak najwięcej, najlepiej zapisz na kartce Twoje oczekiwania wobec psa, a następnie przeanalizuj, czy będzie on w stanie je spełnić. Ta sama zasada obowiązuje w drugą stronę; zastanów się czy będziesz potrafił opiekować się danym psem, czy znajdziesz odpowiednią ilość czasu na zabawę, szkolenie, spacery, ile godzin w ciągu dnia pies będzie musiał spędzać sam – pamiętaj, że nie wszystkie psy dobrze znoszą długą rozłąkę z domownikami. Często mamy mylne wyobrażenie o danej rasie, kierujemy się oczywiście tym, co przekazują nam media, tam jednak nie zobaczymy labradora ubrudzonego błotem, nie poczujemy jego siły gdy podczas spaceru ciągnie na smyczy, nie dowiemy się też, że potrafi zjeść wszystko włącznie z naszymi skarpetkami, czy torbą foliową! Oczywiście labrador retriever, tak jak pies każdej rasy wymaga szkolenia, i jeśli jako opiekunowie wywiążemy się z naszych obowiązków wobec zwierzęcia, możemy być pewni że zyskamy oddanego przyjaciela! Obowiązki o których mowa, to nie tylko szczepienia weterynaryjne i sucha karma dla psa, ale właśnie zaspokojenie potrzeb czworonoga takich jak ruch, zabawa, kontakt z człowiekiem i innymi psami, pielęgnacja i dbanie o jego zdrowie.

Labrador retriever, oto co powinieneś wiedzieć zanim kupisz szczeniaka:

- labrador nie jest psem stróżującym – nie ochroni Twojego mienia,

- labrador wymaga dużo zainteresowania z Twojej strony – pragnie współpracować z człowiekiem, musi czuć się spełniony,

- labrador potrzebuje dużo ruchu i zabawy na świeżym powietrzu – uwielbia aportować,

- oprócz towarzystwa ludzi, musi mieć zapewniony kontakt z innymi psami,

- labrador nie może mieszkać na dworze, pomimo swoich rozmiarów jest psem domowym,

- labradory uwielbiają wodę i błoto – nie przepuszczą okazji do kąpieli,

- labrador źle znosi upały, należy pilnować, by się nie przegrzewał,

- labrador wymaga pozytywnego szkolenia metodą pochwał i nagradzania,

- labradory powinny dostawać wysokiej jakości jedzenie dla psa, czyli karmę dobraną w zależności od kondycji i stanu zdrowia,

- dorosłe labradory są niezwykle silne – nieposłuszne psy mogą być bardzo uciążliwe podczas spacerów, stąd konieczne jest szkolenie od pierwszych tygodni życia,

- labradory są często obciążone chorobami genetycznymi, takimi jak dysplazja stawów biodrowych,

- zakup labradora i tzw. wyprawki dla szczeniaka, to wydatek około 3 tysięcy złotych,

- roczne utrzymanie zdrowego psa, to koszt rzędu 2 tysięcy złotych.

Gdzie kupić labradora?

LabradoryWiele osób oferuje szczeniaki rasy labrador retriever bez rodowodu, wystarczy spojrzeć na popularny portal aukcyjny, albo wirtualną gazetę giełdową, by przekonać się jak wiele jest ogłoszeń typu „szczeniaki rasowe, po rodowodowych rodzicach, bez rodowodu”. Takich sprzedawców, bo nawet nie powinno się ich nazywać hodowcami, powinniśmy omijać szerokim łukiem! Pamiętajmy, że nie ma psów rasowych bez rodowodu, a kupowanie szczeniaka tylko dlatego, że kosztuje 500 zł, a nie około 2,5 tysiąca zł jak u hodowcy, niesie ze sobą duże ryzyko! Popularność tych wspaniałych psów nie maleje, dlatego wiele osób postanawia je rozmnażać, by czerpać korzyści materialne. To właśnie nieodpowiednie skojarzenia psów i suk są przyczyną wielu obciążeń genetycznych, dysplazji stawów łokciowych i biodrowych, a także chorób układu krążenia i serca. Kupując psa bez metryki, a więc dokumentu uprawniającego do wyrobienia rodowodu, przyczyniamy się do rozwoju tej czarnej strefy! Dla dobra przyszłości rasy powinniśmy zaprzestać handlu szczeniakami bez rodowodu, tym bardziej, że wiele z nich kończy swój żywot w tragiczny sposób. Kiedy bowiem po kilku miesiącach okazuje się, że pies nie wygląda jak labrador i nie ma też jego przyjacielskiego usposobienia, zawiedzeni właściciele postanawiają oddać zwierzę do schroniska. Jeśli więc jako rodzina podejmujemy decyzję, że chcemy mieć labradora, to koniecznie poszukajmy profesjonalnej hodowli, gdzie za szczeniaka przyjdzie nam zapłacić około 2 – 3 tysięcy złotych.

Życie z labradorem pod jednym dachem

Czarny szczeniak labrador retrieverKiedy w naszym domu zagości mały labrador retriever, życie całej rodziny ulegnie zmianie i powinniśmy być tego świadomi zanim kupimy szczeniaka. Zwierzę to dzięki swojemu przyjacielskiemu nastawieniu do całego świata wniesie mnóstwo radości, z kolei jego chęć do pracy i potrzeba bycia docenionym, wymagać będzie spędzania wiele czasu na nauce i szkoleniu poprzez zabawę i nagradzanie. Powinniśmy zainwestować sporo energii w pracę nad psem gdy jest jeszcze mały, co z pewnością zaprocentuje mądrym i oddanym czworonogiem. Warto wybrać się ze szczeniakiem do tak zwanego przedszkola, gdzie pod okiem profesjonalnych trenerów, już kilkutygodniowy labrador nauczy się podstawowych komend. Nie obawiaj się, że odbierzesz swojemu pupilowi dzieciństwo – nic podobnego! Szkolenie szczeniąt to po prostu nauka poprzez zabawę i nagradzanie pożądanych zachowań, tutaj nie ma mowy o krzykach, czy karaniu. Są to zajęcia urozmaicone, tak by szczeniak nie mógł się znudzić i zniechęcić do dalszej nauki, a ich czas trwania jest odpowiednio krótki, by nie przemęczać malucha, który potrzebuje jeszcze sporo odpoczynku. Jeśli młody labrador zabiera się za gryzienie butów, czy sprzętów domowych, to nie oznacza, że jest niegrzeczny, ale potrzebuje Twojej uwagi, poświęć mu więcej czasu, udostępnij zabawki i gryzaki na których może wyładować energię. Zatroszcz się także o odpowiednią karmę dla psa, gdy jest w okresie intensywnego wzrostu, co pozwoli zminimalizować dolegliwości ze strony układu kostnego.

Jest wiele podręczników, które mówią o tym jak wychować mądrego i szczęśliwego psa, jeśli jednak czujesz, że nie dajesz sobie rady, nie wahaj się skorzystać z pomocy profesjonalistów – to będzie najlepsza inwestycja w długoletnią przyjaźń ze wspaniałym psem, jakim jest labrador retriever.

Biały Owczarek Szwajcarski.

Biały Owczarek Szwajcarski.


Autor: MARIUSZ DANIELCZYK


Owczarek Szwajcarski to piękny pies, od którego trudno oderwać wzrok, któremu uroku dodaje białe umaszczenie i kontrastująca z nim ciemna oprawa oczu. Biel sprawia, że sylwetka psa wydaje się lekka i delikatna jak twierdzą niektórzy jego miłośnicy.


Pochodzenie tej rasy nie zostało w pełni udokumentowane. Na pewno jest ona spokrewniona z owczarkiem niemieckim. Białe owczarki bez problemu odnajdują się w wielu specjalnościach. Są przede wszystkim wspaniałymi psami rodzinnymi. Wykorzystuje się je również jako zwierzęta obronne, stróżujące, meldunkowe, ratownicze. Część z nich sprawdza się w dogoterapi i w roli przewodników.

BOS występuje w dwóch, uznawanych przez FCI odmianach: krótko-i długo-włosej. Ta ostatnia ma charakterystyczne pióra na łapach, bardziej puszysty ogon i swobodnie zwisające dłóższe włosy w okolicach uszu.

CHARAKTER-PLUSY: inteligentny, wszechstronny pies użytkowy, tolerancyjny(wobec dzieci i zwierząt), nie wymaga intensywnej pielęgnacji, przywiązany do opiekuna, aktywny.

MINUSY: nieufny wobec obcych, wrażliwy, skłonny do dominacji(samce), bywa hałaśliwy, nie znosi samotności, linieje. To wyjątkowo wrazliwy pies, a samotność mu nie służy. W niesprzyjających okolicznościach może łatwo popaść w depresję, która bywa kłopotliwa nie tylko dla niego, ale i otoczenia. Dlatego należy stale zapewniać mu towarzystwo. Cechuje go duża tolerancja wobec dzieci. Psom tym na ogół nie przeszkadza żywiołowa i hałaśliwa natura maluchów. Dojrzewają stosunkowo pózno, a szczenięca radość i chęć do zabaw obserwuje się nawet u dorosłych osobników. Cechy te czynią ich wspaniałymi kompanami dziecięcych szaleństw. Biały owczarek szwajcarski nadaje się zarówno do mieszkania w bloku, jak i do domu z ogrodem. Doskonale sprawdzi się w roli psa rodzinnego. Swoją obecnością umili czas aktywnym osobom starszym oraz samotnym. Ważne, aby życie było barwne, ciekawe, obfitowało w nowe wyzwania, a właściciel interesował się nim i nie szczędził mu czułości.

Krótka recezja filmowa. 'Mój przyjaciel Hachiko Lassego Hallstroma

Krótka recenzja filmowa. "Mój przyjaciel Hachiko" Lassego Hallstroma


Autor: Natalia Julia Nowak


Ósmy tekst z cyklu "Krótka recenzja filmowa". Ocena filmu "Mój przyjaciel Hachiko" i jego porównanie z "Hachiko monogatari".


Tytuł oryginalny: “Hachiko: A Dog’s Story”
Tytuł alternatywny: “Hachi: A Dog’s Tale”
Tytuł polski: “Mój przyjaciel Hachiko”
Reżyseria: Lasse Hallstrom
Rok produkcji: 2009
Gatunek: dramat, obyczajowy, familijny



Z Japonii do Ameryki

Amerykański film uchodzący za remake japońskiego dramatu “Hachiko monogatari” Seijiro Koyamy (oryginalną wersję dzieła opisałam w poprzedniej “krótkiej recenzji filmowej”). Przypomnę, że obraz “Hachiko…” ukazywał autentyczną historię pewnego psa. Zwierzęcia, które - dzięki swojej niezwykłej wierności - stało się niemalże japońskim bohaterem narodowym. Produkcja stworzona przez Lassego Hallstroma to próba nowego spojrzenia na losy Hachiko, ale w oderwaniu od ich pierwotnej, dalekowschodniej, przedwojennej otoczki. Szwedzki reżyser, pracujący w Hollywood, dokonał znacznej modyfikacji świata przedstawionego w opowieści. Wprowadził inny czas i miejsce akcji, pozmieniał dane i cechy postaci, poprzerabiał wiele scen oraz dodał dużo od siebie. W rezultacie, nakręcił coś, co jest jednocześnie podobne i niepodobne do filmu Koyamy. Zobaczmy, jak to wygląda…

Stany Zjednoczone Ameryki. Czasy współczesne. W jednej ze szkół podstawowych trwa właśnie lekcja, podczas której dzieci wygłaszają przemówienia na temat: “Mój bohater”. Najpierw wypowiada się jasnowłosa dziewczynka. Twierdzi ona, że jej bohaterem jest Krzysztof Kolumb, domniemany odkrywca Nowego Świata. Później do odpowiedzi zostaje wywołany brązowowłosy chłopiec. Zapisuje on na tablicy egzotyczne imię i rozpoczyna swoją przemowę intrygującymi słowami: “Hachiko był psem mojego dziadka”. Pierwsze zdanie wypowiedzi wywołuje w słuchaczach rozbawienie, ale mały mówca nie zraża się tą reakcją i kontynuuje swoją opowieść. Następuje retrospekcja. Od tej pory akcja filmu rozgrywa się w tych miejscach i czasach, o których opowiada uczeń. Japonia, lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Starszy pan wysyła do USA pieska zamkniętego w skrzynce.

Szczeniak rasy akita jest transportowany samolotem. Potem widzimy go już na amerykańskim dworcu kolejowym: skrzynka z psem znajduje się na wózku z bagażami. W pewnym momencie pakunek spada na chodnik, a zwierzę wydostaje się na wolność i zaczyna błądzić po stacji. Przestraszonego i zdezorientowanego pieska spostrzega profesor muzyki Parker Wilson. Mężczyzna postanawia zabrać szczeniaka na krótko do domu. Wierzy, że prędzej czy później zgłosi się po niego prawowity właściciel. Nazajutrz Parker rozwiesza w wielu miejscach afisze informujące o znalezieniu psa. Prosi również o pomoc swojego japońskiego przyjaciela, który - jako jedyny w okolicy - potrafi odczytać napisy na obroży zwierzęcia i strzępkach papieru oderwanych od skrzynki. Wilson dowiaduje się, że piesek został oznaczony liczbą osiem (hachi). Wobec tego, nadaje mu imię Hachi (Hachiko).


Wieczna przyjaźń

Czas upływa, a na ogłoszenia nikt nie odpowiada. Naukowiec, który od samego początku był zauroczony szczeniakiem, przywiązuje się do niego coraz mocniej. Pies również zaczyna darzyć profesora sympatią. Ta rodząca się przyjaźń nie przypada do gustu żonie mężczyzny. Za to dorosła córka Parkera podziela uczucia ojca. W końcu pani Wilson decyduje się zaakceptować pieska i przyjąć go do rodziny. Życie toczy się dalej. Córka Wilsonów wychodzi za mąż i zachodzi w ciążę. Profesor nadal przyjaźni się z psem, ale nie rozumie, dlaczego zwierzę nie chce aportować piłki. Japoński przyjaciel tłumaczy Parkerowi, że Hachiko ma orientalną mentalność. Jeśli pies zacznie kiedyś przynosić zabawkę, to w ściśle określonym celu. Chociaż zwierzę nie bawi się w aportowanie, okazuje naukowcowi miłość w inny sposób. Codziennie rano odprowadza go na dworzec, a wieczorem wraca, by go stamtąd odebrać.

Pewnego ranka Parker, tak jak zawsze, wychodzi z domu do pracy. Mężczyzna chce, żeby piesek, zgodnie ze swoim zwyczajem, towarzyszył mu w drodze na stację. Ale Hachiko zachowuje się bardzo nietypowo. Dziwnie szczeka i próbuje zatrzymać profesora. Wilson widzi, że coś jest nie w porządku, ale tak bardzo się śpieszy, iż nie ma czasu na rozważanie tej nieprawidłowości. Ostatecznie, zwierzę zostaje na terenie posesji, a naukowiec idzie sam. Nagle Hachiko chwyta piłkę i biegnie na dworzec, żeby dać ją Parkerowi. Mężczyzna znowu jest zdumiony, tym bardziej, że dotychczas pies nie chciał aportować zabawki. Profesor uzmysławia sobie, że cała sytuacja ma jakieś drugie dno. Chociaż Hachiko robi wszystko, żeby powstrzymać Parkera przed wyjazdem do pracy, właściciel zwierzęcia decyduje się wsiąść do pociągu. Tego samego dnia naukowiec umiera. Nie jest to jednak koniec opowieści…

Jak już wspomniałam, “Mój przyjaciel Hachiko” bardzo się różni od “Hachiko monogatari”. Produkcja Seijiro Koyamy ukazywała Japonię w latach dwudziestych i trzydziestych. U Lassego Hallstroma zdecydowana większość wydarzeń rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. W wersji japońskiej główny bohater ludzki zajmował się naukami rolniczymi. W wersji amerykańskiej - szeroko pojętą muzyką. Pani profesorowa z “Hachiko monogatari” była niepracującą damą. Ta z “Mojego przyjaciela Hachiko” jest specjalistką od sztuk pięknych. Dzieło Koyamy przedstawiało córkę profesorstwa jako niedojrzałą, ciężarną nastolatkę. Dzieło Hallstroma ukazuje ją jako dorosłą kobietę, która świadomie zakłada rodzinę. W “Hachiko monogatari” właściciele pieska mieli parobka i pokojówkę. W “Moim przyjacielu Hachiko” są oni skromnymi przedstawicielami klasy średniej.


Szwed przegrywa rywalizację


Na szczęście, twórca “Mojego przyjaciela…” nie zmienił rzeczy najistotniejszych, czyli imienia, rasy i dokonań czworonożnego bohatera. Dlaczego wspomniałam o rasie? Otóż akity występują w dwóch odmianach: japońskiej (akita inu) i amerykańskiej (American akita). Gdyby japoński akita został zamieniony na amerykańskiego, byłby to już szczyt wszystkiego. Produkcja Lassego Hallstroma jest nakręcona z większym rozmachem niż dzieło Seijiro Koyamy. Widać wyższy budżet i typowo hollywoodzki sposób realizacji. Amerykańska wersja opowieści zawiera więcej dynamizmu niż japońska. Szwedzki reżyser zrezygnował z nastrojowości na rzecz szybszej akcji, krótszych ujęć, żywszych dialogów i śmielszych żartów. Niektórzy widzowie, zwłaszcza młodzi, mogą to uznać za dobre posunięcie. Inni jednak stwierdzą, że opowieść o Hachiko została odarta z niepowtarzalnego klimatu i refleksyjnego charakteru.

Wersja zachodnia nie oddziałuje na widza tak silnie jak dalekowschodnia. U Hallstroma dramatyzm i emocjonalność są bardziej powierzchowne niż u Koyamy. Poza tym, w filmie amerykańskim słabiej odczuwa się upływ czasu. Procesy, zachodzące w świecie przedstawionym, są po prostu mniej widoczne. W “Hachiko monogatari” można było wyraźnie zobaczyć, jak zmienia się ludzka passa, wygląd psa, wielkość dziecka, pora roku, a nawet atmosfera społeczno-polityczna (patrz: pojawienie się wojska na ulicy). W “Moim przyjacielu Hachiko” również zachodzą rozmaite przemiany, ale nie ma tego czegoś, co można by nazwać kontemplacją przemijania. Kolejna sprawa: ograniczenie tradycji i egzotyki w wersji hollywoodzkiej. Zamiast zadziwiającej, orientalnej kultury możemy zobaczyć stoisko z hot dogami, komputer podłączony do Internetu oraz telewizyjną transmisję meczu baseballowego.

Jedynym łącznikiem ze światem Dalekiego Wschodu jest japoński przyjaciel Parkera Wilsona. Gdyby nie on, można by było stwierdzić, że historia Hachiko została całkowicie wyrwana z kontekstu. Czy próbuję powiedzieć, że “Mój przyjaciel…” nie jest godny obejrzenia? Ależ nie! Dzieło Hallstroma - sympatyczne i wzruszające - jak najbardziej zasługuje na uwagę widza. Mój krytyczny ton bierze się stąd, że produkcja przegrywa rywalizację z japońskim pierwowzorem. Nie oznacza to jednak, że jest beznadziejna sama w sobie. Wersja amerykańska, chociaż spłycona i uproszczona, nadal stanowi poruszającą opowieść o lojalnym, kochającym czworonogu. Liczne zmiany dokonane przez Hallstroma można nawet uznać za próbę wykreowania historii alternatywnej. Odpowiadają bowiem na pytanie: “Co by było, gdyby Hachiko i jego właściciel żyli we współczesnych Stanach Zjednoczonych?”.

Polecam obejrzeć obie wersje. Ale najpierw japońską, bo to ona ma więcej wspólnego z rzeczywistością. Ta amerykańska to już półprawda rodem z dziecięcej zabawy “głuchy telefon” albo z popularnego dowcipu “W Moskwie samochody rozdają…

czwartek, 13 marca 2014

Czy miałeś kiedyś wrażenie że twój pies chce cię spoliczkować?

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że Twój pies chce Cię spoliczkować? Czyli o karmach słów kilka.


Autor: darekm


Zachciało Ci się psa, to teraz cierp! Po pokonaniu schodów (które przez 10kg worek psiej karmy są bardziej strome niż zwykle) i przywitaniu z psem, który zamiast łapy podaje Ci miskę, już wiesz, że Twój głód jest nie ważny, najpierw pies. A więc nasypujesz odpowiednią porcję, której pies nie chce nawet powąchać.


Patrzy za to na Ciebie z wzrokiem wydającym się mówić: dobry żart, a teraz dawaj tego kurczaka z drugiej reklamówki! Niestety pułki w sklepach uginają się pod ciężarem psich karm i naprawdę można stracić grunt pod nogami próbując wybrać odpowiednią. Czym się więc kierować? Zapytać sprzedawcę? Niestety w większości przypadków lepiej będzie zamknąć oczy i zdać się na ślepy los. Ha! I właśnie z powodu takich sytuacji powstał ten artykuł jak i cała moja strona. Postanowiłem zebrać informacje na temat żywienia „do kupy” przyprawić garścią mojej radosnej twórczości oraz podać Tobie, drogi czytelniku w najbardziej zwięzłej postaci jak to tylko możliwe.

No dobra, kończ te retoryczno-grafomańskie popisy i dawaj jakieś konkrety! – taka myśl już zapewne kiełkuje w głowach tych, którzy jeszcze nie zrezygnowali z dalszej lektury.

A więc konkrety. Interesuje nas skład. Skład i tylko skład. To, czy na karmie napisane jest Premium, Rich, Gold, Promoc… zapędziłem się… w każdym razie to jest nie istotne. Patrzymy ile karmy jest w karmie. Interesuje nas mięso. Prawdopodobnie będziecie zaskoczeni widząc, że karmy wydawałoby się uznanych i poważnych marek mają zawartość mięsa na poziomie…4%! Są to wszelkiego rodzaju „karmy o smaku mięsa” (coś jak wyrób czekolado podobny, pamięta ktoś?;) ). Nie spotykacie? A tak, ponieważ producenci czasem to maskują, i stąd mamy nazwę „chicken flavour”. Ogólnie lepiej unikać, chyba, że zamiast na karmę wolimy wydać pieniądze u weterynarza. Od 15% zawartości mięsa zaczynają się karmy, nad którymi już można się zastanowić, choć wiadomo – im wyższa zawartość mięsa tym lepiej. Są to karmy oznaczone napisem „z mięsem” lub też „bogata w mięso”.

W składzie spotkamy także zboża (im mniej tym lepiej, a jeśli już, to najlepiej pełne ziarno). Zboża to generalnie zapychacz i nie wnosi nic odżywczego. Zwrócić uwagę należy czy karma zawiera jakiekolwiek witaminy w postaci owoców i warzyw. Pomagają one także w procesie trawiennym.

Oki-doki, więc po przebrnięciu przez skład pozostaje Nam zwrócić uwagę na specjalne potrzeby naszego psa. Najogólniej karmy podzielić można na karmy dla psów zdrowych i chorych. Karmami dla psów chorych nie będziemy się zajmować, ponieważ te należy nabyć u weterynarza, który jest wielokrotnie bardziej kompetentny ode mnie i pomoże wybrać właściwą.

Jeśli pochylimy się nad karmami dla psów zdrowych to one podzielone są ze względu na wiek oraz wielkość pupila. Co do zasady jeśli chodzi o karmy podzielone ze względu na wiek psów:

- szczenięta od 1-12 miesiąca życia, jest wysoko energetyczna i zawiera (albo przynajmniej powinna) kwas DHA, który wspomaga prawidłowy rozwój mózgu;

- psy dorosłe 1-7roku życia psa, jest to podstawowa karma;

- psy starsze powyżej 7 roku życia, przeważnie o zmniejszonej zawartości tłuszczu.

Karmy podzielone są też ze względu na gabaryty zwierzęcia:

- pieski małe, czyli takie od 1-10kg, jest wysokoenergetyczna i granulki są małej wielkości;

- psy średnie, czyli ważące w przedziale 11-25kg, powinna to być karma o uśrednionej kaloryczności i średniej wielkości granulatu;

-i nareszcie psy duże, czyli ważące powyżej 26kg, jest to karma mniej kaloryczna od wcześniej wspomnianych i oczywiście o największym granulacie.

I na koniec pragnę przybliżyć kilka przykładów w jaki sposób producenci próbują powiedzieć Nam, konsumentom półprawdę lub nawet rozminąć się z prawdą dość drastycznie.

Po pierwsze: co faktycznie jest mięsem w karmie? Jeżeli na opakowaniu napisane jest: mięso kurczaka, to świetnie. Jeżeli napisane jest mączka z kurczaka, to już gorzej, ale wciąż można z tym żyć. Bardzo niedobrze jednak, gdy kupiona przez nas karma pod hasłem mięso zawiera mączkę kostną, „produkty pochodzenia zwierzęcego” lub coś brzmiącego równie strasznie. Wówczas przyswajalność białka jest około połowę niższa niż w przypadku mięsa.

Na biało warto zwrócić uwagę także w innym kontekście. Białko po odparowaniu wody z mięsa wynosi około 10-12% wyjściowej wagi. Zdarza się jednak, że producenci podają masę przed odparowaniem wody, która stanowi około 80% wagi. I właśnie wtedy możemy przeczytać, że mięso stanowi 70% zawartości karmy, a białko…30%.

Ostatnim zabiegiem o jakim słyszałem, to próba manipulacji faktami, poprzez rozdzielenie składników, które stanowią jedną grupę. Przykład: zamiast zboże producenci rozbijają tą pozycję na np. mączkę pszenną, pulpę pszenną i kiełki pszenicy. Powodem jest tutaj prawny obowiązek, aby na pierwszym miejscu w składzie karmy podać składnik, który dominuje ilościowo. No, ale przecież nie wypada przyznać się, że karma, to w zasadzie bezwartościowe zboże. No, ale cóż liczy się produkt dobrze sprzedany, a nie dobrze zrobiony, niestety.

Myślę, że ten moment jest najlepszy, aby zakończyć tę pisaninę. Będę bardzo radosny jeżeli moje wskazówki pozwolą komukolwiek na dobranie idealnej karmy dla swojego psa. Dzięki wielkie za pozostanie ze mną do końca tego artykułu.

Szczekanie wdzień i wnocy

Szczekanie w dzień i w nocy


Autor: Daga 21


Witam serdecznie wielbicieli psów. Dziś chciałabym poruszyć temat psiego szczekania. Psy jak powszechnie wiadomo szczekają z różnych powodów.


Są chwile, kiedy szczekają z radości merdając przy tym wesoło ogonem, szczekają domagając się jedzenia często zapomniane przez swoich właścicieli, szczekają gdy się je krzywdzi, szczekają i wyją gdy tęsknią, a najczęściej szczekają, gdy bronią swojego terytorium i domu swoich właścicieli.

Pies bez człowieka czuje się samotny i opuszczony. Jako zwierzę stadne lubi być potrzebny i zadbany, nakarmiony i pogłaskany. Nie wszystkim jednak los podarował szansę zaznania ludzkiej miłości i tym psom chyba jest najciężej. W dzień psy, które mają swój dom, pilnują go, bądź obejścia. Te które są go pozbawione wałęsają się, dopóki ktoś ich nie przygarnie albo nie znajdą swojego miejsca w schronisku. Noce są dużo gorsze dla bezdomnych psów, bo nawet kawałek dachu nad głową czworonoga, potrafi dać mu poczucie bezpieczeństwa. Te, które mieszkają z nami w domach mają swoje miejsce do spania i generalnie spokojnie śpią w otoczeniu swojej ludzkiej rodziny. Jedne śpią na kanapach, inne na swoich legowiskach, a nasza sunia wzięta ze schroniska nie chciała mieszkać z nami w domu i noce spędza pilnując domu i obejścia. Często śmiejemy się, że pilnuje schodów wejściowych, bo to właśnie je wybrała sobie na swoje legowisko. A gdy tylko ktoś przechodzi obok naszego domu i nieopacznie zdarzy się mu obudzić naszą śpiącą sunię, to wtedy zaczyna się istna kaskada szczekania. Och jak bardzo pokazuje nam, że jest potrzebna i niezastąpiona przy pilnowaniu domu. A w dzień w ogóle nie potrzebujemy dzwonka, bo spokojnie go zastępuje wszystkich obszczekując. Nie podgryza nikogo tylko wita się radośnie i szczeka, żeby zapowiedzieć nadejście gości.